wtorek, 28 lutego 2012

[Sprzęt] Zmniejszamy temperaturę cz1 - Wiosenne porządki

Ostatnio doszedłem do wniosku, że trzeba trochę pograć w gry póki jeszcze można. Wiadomo, początek semestru więc trochę czasu zawsze jakoś się złapie. Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Zaniepokoił mnie trochę głośno chodzący wentylator. Szybko włączyłem program, który dostałem wraz z płytą główną MSI CoreCenter i oto co ujrzałem :

Trochę duża temperatura na GPU, procesor nie najgorzej ale przyjrzyjmy się jeszcze obrotom wentylatora:

No i właśnie niezbyt przyjemny widok. Dawno nie widziałem, żeby tak zapieprzał :)

Zobaczmy jeszcze w co pokaże speedfan:


Jak się można było spodziewać mamy to samo. No to teraz pierwsza rzecz, którą wykonać musimy: WIOSENNE PORZĄDKI!!!



Najpierw przygotujemy sobie narzędzia pracy. Przyda się śrubokręt, jakiś pędzelek no i bardzo przydatna sprawa - sprężone powietrze. Nie jest to jakiś kolosalny wydatek. Ja za puszkę zapłaciłem 19 zł. Należy tylko pamiętać aby stosować zgodnie z zaleceniami producenta.




No to śrubokręt w dłoń i bierzemy się do roboty. Odkręcamy boczną ścianę obudowy, demontujemy a tam.......... makabra.







 
Jak to zobaczyłem, zacząłem się zastanawiać jak mogłem do tego doprowadzić. Aż dziwne, że nie zalęgło się w środku jakieś robactwo czy jakieś inne jaszczurki :D

No ale dobra pędzelek w dłoń i wymiatamy co się da. Odkurzamy trochę kartę graficzną i inne elementy z wierzchu. Potem sprężonym powietrzem wydmuchujemy kurz ze wszystkich radiatorów i wentylatorów. Jeszcze jeden psik i jest pięknie:

 


Od razu lepiej :)

Skręcamy, podłączamy i czas na test. Włączyłem tą samą grę i pierwsze co dało się zauważyć, że komputer znacznie ucichł. A co pokaże CoreCenter i Speedfan:


GPU mamy spadek temperatury o 4 stopnie, CPU o 9 stopni. Wydaje się, że nie dużo ale sprawdźmy jeszcze obroty.

 

Tu widzimy znacząco różnicę, spadek o 468 obrotów/min. Dla pewności jeszcze speedfan.


Wszystko się zgadza. Uzyskałem dokładnie taki efekt, jak chciałem. 

Na tym zakończymy dzisiejsze poczynania, ale to jeszcze nie koniec "zmniejszania temperatury". Ciąg dalszy wkrótce w części 2 :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz